Co to jest „Self-Reg”?

Latem trafiła w moje ręce książka profesora z York University w Toronto Stuarta Shankera. W ciągu raptem kilku dni stało się dla mnie jasne, jaką skomplikowaną siecią potrafią być nasze (rodziców i dzieci) emocje, podbite przez stres, presję i oczekiwania. Zacznijmy jednak od początku…

Stuart Shanker jest autorem wielu publikacji z psychologii. Wraz ze swoim zespołem wdraża metodę Self-Reg na całym świecie.

Czym wobec tego jest Self-Reg?

Jest to proces samoregulacji, czyli rozpoznawanie własnych stanów emocjonalnych i umiejętność adekwatnej reakcji w zgodzie ze sobą. 

Shenker w wieloletnich badaniach zauważył, że dzieci często są uczone samokontroli. Bo czym innym jest wychowanie? Nauką samokontroli, która zazwyczaj sprowadza się do wykonywania zadań nakazanych przez innych (rodziców) lub trzymania się z dala od zakazanych. Postępowanie wbrew sobie niesie  konsekwencje, które mogą przejawiać się nawet wiele lat później…

Według autora znacznie zdrowsza dla psychiki dziecka jest nauka samoregulacji. Jej pierwszym krokiem jest zdanie sobie sprawy z tego, w jakich emocjach się jest i co jest tego powodem. Określenie stresora jest znaczące zarówno dla samego dziecka, jak i rodzica.

Co Self-Reg oznacza dla rodziców?

Zamiast się zirytować, zaczniesz zadawać pytania. Zaczniesz słuchać, zamiast dyscyplinować. Zamiast reagować w sposób, który tylko dodaje dziecku stresu (…), możesz pomóc mu się uspokoić, przywrócić równowagę i odprężyć się.

dr Stuart Shanker „Self-Reg jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości” 

To zaledwie kilka zdań na zachętę. Sami oceńcie czy warto sięgnąć po więcej. 😀

Mój egzemplarz po kilku miesiącach wygląda jak wiekowy wolumin. Przydał się i nadal przydaje w pracy i w domu… 🙂

Dodaj komentarz