Aby dziecko jadło wszystko

Przypomniałam sobie o książce, do której musiałam dorosnąć. Wielu osobom już polecałam. Ja też pożyczyłam ją od pewnej mamy, której dzieci jedzą wszystko.

Marudzenie przy posiłku. To zjem, tego nie. Jeśli zupa, to rosół i pomidorowa. A na drugie „mięsko z sosikiem”. Ewentualnie frytki. Pieczywo tylko białe i tylko z szynką. Może być też jajecznica, ale jajko gotowane z majonezem – absolutnie nie. A surówki to SAMO ZŁO.

Uff! Ile z tym było zachodu… Ile razy w ciągu tygodnia można jeść pomidorówkę? Jak długo można mielić warzywa, żeby „przemycić” je w sosie?

Na domiar złego wchodzę do koleżanki, a jej dzieciaki jedzą drugie danie i biorą dokładkę mizerii! Pytam: jak to możliwe? A ona podaje mi książkę: „Kuchnia dla dzieci”.

jedzenie1

Tylko ja wiem, ile musiałam kombinować (i nadal to robię), aby nauczyć dziecko jeść inne produkty. Toteż za drugim razem byłam mądrzejsza – pożyczyłam książkę. 🙂

Myślicie, że półtoraroczniak nie będzie jadł oliwek? Chodźcie, to wam pokarzę!

Praktyczny poradnik, poprowadzi Was od pierwszych miesięcy gotowania dla dziecka (5 miesiąc życia), aż do trzeciego roku życia, a nawet dalej.

jedzenie2

Przepisy proponowane przez autorów są skomponowane w taki sposób, że uwzględniają wprowadzanie kolejnych pokarmów, zgodnie z wiekiem dziecka. Przygotowanie dań jest bardzo proste i nie wymaga wielkich zdolności kulinarnych. Każdy przepis opatrzony jest legendą, która zawiera informację na temat ilość porcji, możliwości mrożenia, zawartości mięsa, mleka i produktów mlecznych oraz cukru. Dodatkowym atutem są rady dla mam, które mają w domu alergików pokarmowych, a także szereg praktycznych porad.

Nim się obejrzycie Wasza pociecha będzie jadła mnóstwo różnych zdrowych produktów. I choć spróbuje, jeśli zaproponujesz coś nowego. 🙂

jedzenie3

Dodaj komentarz